LP Logo Longevity Protocols
No results
    • ENGLISH
    • POLSKI
    Zasoby
    • Mój protokół
    • Moje intencje
    • Interwencje
    • Diagnostyka
    • Zainspiruj się
    • Blog
    • Newsletter
    • Kontakt
    • Bezpieczeństwo
    • Społeczność
    Baza wiedzy
    • Interwencje
    • Diagnostyka
    • Metryki
    • Produkty
    • Zainspiruj się
    • Bezpieczeństwo
    • Metodologia
    O twórcy
    • Mój protokół
    • Moje intencje
    Kontakt Blog Newsletter Społeczność App Start
    No results
      Longevity Protocols
      • Zacznij tutaj
      • Inwestycyjna Strategia Długowieczności
        • 1. Wprowadzenie
        • 2. Aplikacja mobilna
        • 3. W jaką grę grasz?
        • 4. Fundamenty
        • 5. Aktywa
        • 6. Twoje 'Dlaczego?'
        • 7. Twój protokół
        • 8. Twoja ścieżka
        • 9. Rozpocznij swoją strategię
      • Poziomy zaawansowania
      • Początkujący
        • 1. Wprowadzenie
        • 2. O długowieczności
        • 3. Co obecnie jest realne
        • 4. Jak dołączyć do elitarnego grona 1%
        • 5. Protokół długowieczności
        • 6. Naukowe podstawy zarządzania nawykami
        • 7. Natura zaprojektowała nas do chodzenia
        • 8. Regularność w jedzeniu
        • 9. Ostatnia godzina przed snem
        • 10. Zdobądź poczucie kontroli
        • 11. Krąg, który ciągnie Cię ku górze
        • 12. Wiek biologiczny
        • 13. Uważaj na pułapki
        • 14. Jak weryfikować informacje związane ze zdrowiem
        • 15. Zmiana paradygmatu w medycynie
        • 16. Kontuzje i choroby
        • 17. Kiedy warto, a kiedy nie warto podejmować ryzyka
        • 18. Kliniki Longevity – czy warto skorzystać?
        • 19. Podsumowanie
        • 20. Twoje pierwsze wyzwanie
      • Podstawowy
      • Średniozaawansowany
      • Zaawansowany
      • Ekspercki

      Inwestycyjna strategia długowieczności - zbuduj zdrowie, które przetrwa dekady

      Twój organizm jest Twoim najcenniejszym aktywem, a zdrowie jest Twoją walutą

      Wyobraź sobie...

      ... siebie w wieku 80 lat.

      Jest późne popołudnie, ale Ty leżysz na łóżku. Nie z powodu senności — po prostu to jedyna pozycja, w której Twoje ciało nie boli aż tak bardzo.

      Twoje lędźwia pulsują tępym, stałym bólem, który zaczyna się rano i nie ustępuje do nocy. Kolana palą, jakby były wypełnione żarem. Każdy wdech jest płytki, jakby ktoś delikatnie, ale uporczywie uciskał Twoją klatkę piersiową.

      Twoje palce są sztywne i drżą, kiedy próbujesz chwycić coś tak lekkiego jak pilot do telewizora. Mięśnie, których nie używałeś od lat, zanikły niemal całkowicie — czujesz to za każdym razem, gdy próbujesz się odwrócić w łóżku.

      Twoja żona siedzi w fotelu obok. Od lat zgina się przy chodzeniu, jakby próbowała chronić coś, czego już nie da się uratować. Każdy jej krok to krótkie westchnienie — biodra po operacji nigdy nie wróciły do pełnej sprawności, a kolana odmawiają posłuszeństwa nawet przy najprostszych ruchach.

      Ręce drżą jej tak samo jak Tobie — oboje jesteście więźniami własnych ciał, siedzącymi naprzeciwko siebie jak dwa cienie dawnych wersji Was samych.

      Twoje dzieci przychodzą z wizytą. Wciąż są w miarę sprawne, ale widzisz to, czego sami jeszcze nie zauważyli.

      Ten sam sposób oddychania, z krótką zadyszką po wejściu po schodach. Te same skrzywienia pleców, gdy siadają. Te same narzekania na ból krzyża, „sztywność karku”, „kolano, które strzela”.

      Widok Twoich własnych błędów — żywy, powtarzający się w ich ruchach, postawie, stylu życia. Patrząc na nich czujesz pełzający po plecach, lodowaty lęk, że swoim stylem życia przez dziesięciolecia pokazywałeś im dokładnie tę drogę, która kończy się w tym łóżku, w tym bólu, w tej zależności od innych.

      A przyjaciele? Większość już odeszła.

      Ostatnie dwadzieścia lat to seria pogrzebów częstszych niż jakiekolwiek inne uroczystości. Z każdym rokiem znikał ktoś, z kim kiedyś dzieliłeś plany, marzenia, ambicje. Zostali nieliczni, również schorowani, również uwięzieni we własnym ciele.

      Twój krąg najbliższych topnieje, jakby ktoś powoli zamykał całe pokolenie za kulisami życia.

      Wnuki wpadają do pokoju pełne energii, z błyskiem w oczach.

      Chcą, żebyś wstał i poszedł z nimi do ogrodu. Chcą się pobawić. Chcą, żebyś uczestniczył w ich świecie. Ale Ty wiesz, że nie dasz rady. Próbowałeś wczoraj — i cały dzień dochodziłeś do siebie po trzech minutach chodzenia.

      „Dziadek dzisiaj odpocznie.” - mówisz to miękko, ale czujesz, jak pęka w Tobie coś głębszego niż kości.

      Twoje ciało odebrało Ci możliwość bycia częścią ich życia.

      Kiedy wszyscy wychodzą, zostaje tylko cisza. Cisza i świadomość, której nie możesz już odsunąć:

      To nie starość tak Cię unieruchomiła.

      To lata odkładania zdrowia „na później”. Lata ignorowania sygnałów. Lata braku ruchu, snu, troski o siebie. Lata bez planu dla swojego organizmu.

      Patrzysz w sufit i dociera do Ciebie najboleśniejsza prawda - ta historia mogła wyglądać inaczej.

      Mogłeś być gdzieś indziej — na szlaku, w drodze, w ruchu, w życiu. Mogłeś być wśród tych, którzy wciąż idą naprzód.

      Ale dziś jesteś tutaj - w łóżku, w bólu, w żalu.

      Z historią, którą stworzyłeś sam, decyzja po decyzji, zaniechanie po zaniechaniu.

      A teraz alternatywna historia

      Masz 80 lat.

      Przystanąłeś na górskim szlaku, po wielogodzinnej wędrówce. Chłodne, rześkie powietrze wypełnia Twoje płuca. Ciało jest pełne energii i zadowolenia z podejmowanego wyzwania. Oczy cieszą się widokiem bajkowych, górskich krajobrazów.

      Oglądasz się za siebie i widzisz swoich bliskich podążających za Tobą. Twoja żona bez problemu dotrzymuje Ci kroku, ponieważ przez dekady razem dbaliście o swoje zdrowie, abyście mogli cieszyć się sobą jak najdłużej. Twoi przyjaciele i dzieci również nie odstają, gdyż Twoje podejście do zdrowia inspirowało wszystkich wokół do zadbania o siebie.

      Przez całą Waszą grupę niesie się śmiech i przyjacielskie docinki. Córka przewraca oczami na kolejny Twój suchy żart, ale w jej źrenicach widzisz radość i podziw. Wiesz, że większość rodziców jej znajomych wymaga już ciągłej opieki i jest ciężarem dla swoich dzieci. A ona jedyne, o co musi się martwić, to aby dotrzymać Ci kroku na stromym szlaku. Wczoraj przy ognisku powiedziała Ci, że dla niej to największy dar, jaki rodzice mogą dać dzieciom.

      Gdyby ktoś spojrzał na Waszą średnią wieku, uznałby, że jedyna przygoda w Waszym zasięgu to kółko różańcowe lub warsztaty szydełkowania. A jednak nikt z Was nie pyta o przerwę, bo każdy jest wciąż pełen sił i gotowości na wiele godzin dalszego, wspólnego wysiłku.

      No prawie nikt. Twoje wnuki dyszą ciężko, nie dowierzając, że ta zgraja dziadków ma więcej werwy niż oni. Patrzysz z troską na tych nastolatków i myślisz sobie, że chyba najwyższy czas zadbać o ich protokoły zdrowotne. W przeciwnym razie bez końca będą wszystkich spowalniać podczas Waszych górskich wypraw...


      Historie powyżej to nie tylko luźne opowiastki. Dla mnie to zakorzenione głęboko w mojej psychice największe obawy i największe marzenia - coś, co każdego dnia daje mi zarówno negatywną motywację (aby uniknąć losu z pierwszej historii) jak i pozytywną (aby moje życie wyglądało jak w historii drugiej).

      One tworzą moje "Dlaczego" - mój powód, aby każdego dnia dokładać wysiłku do troski o zdrowie moje i moich najbliższych.


      Chcesz zyskać trochę inspiracji przed dalszym czytaniem? Kliknij w przycisk poniżej, żeby zobaczyć kolekcję motywacyjnych filmików z serii "A jakie jest Twoje 'Dlaczego'?"

      Zainspiruj się

      Którą drogą pójdziesz?

      Ten sam człowiek.

      Dwie różne drogi. Dwie różne wersje starości.

      W pierwszej wersji leżysz w łóżku, unieruchomiony bólem, patrząc z dystansu na świat, który dzieje się bez Ciebie. W drugiej idziesz górskim szlakiem z bliskimi, pełen energii, sprawności i radości.

      Różnica nie wynika ze szczęścia, genów ani przypadku, tylko z kapitału zdrowotnego, który budujesz — lub zaniedbujesz — przez całe życie.

      To nie starość decyduje, w której historii się znajdziesz - decydujesz o tym Ty, swoimi codziennymi wyborami i odpowiednim przygotowaniem.

      Droga nie jest jednak prosta. Wręcz przeciwnie — ma wiele zakrętów, ślepych uliczek, bagnistych zaułków.

      Potrzebujesz więc mapy, która pozwoli Ci nawigować poprzez wszystkie wyzwania i problemy, które niewątpliwie napotkasz na drodze.

      Tą mapą jest Inwestycyjna Strategia Długowieczności, czyli system, który pozwoli Ci świadomie gromadzić biologiczne aktywa, rozwijać je jak portfel inwestycyjny.

      Czym jest Inwestycyjna Strategia Długowieczności?

      Słowem wstępu, pozwól drogi czytelniku, że się przedstawię - nazywam się Michał Szymański i jestem twórcą dwóch spółek technologicznych - MDB, które tworzy narzędzia dla branży IT, oraz CogniVis AI pozwalającego tworzyć wyspecjalizowanych agentów AI dla biznesu. Stworzyłem również niniejszy portal - Longevity-Protocols.com.

      Jako przedsiębiorca nauczyłem się, że w pewnych rzeczach osiągamy o wiele lepsze rezultaty, jeśli podchodzimy do nich podobnie jak do biznesu.

      Mam przez to na myśli, że zamiast spontanicznego, nieokreślonego, krótkoterminowego i chaotycznego działania realizujemy długoterminowy plan, gdzie wyznaczamy konkretne, mierzalne cele, regularnie zbieramy informacje zwrotne i na ich podstawie ciągle ulepszamy nasze podejście.

      Jedną z takich rzeczy jest zdrowie, do którego zacząłem podchodzić podobnie jak podchodzę do swojej firmy, i udało mi się dzięki temu osiągnąć niesamowite rezultaty.

      Aby usystematyzować swoje podejście i umożliwić innym osiągnięcie podobnych wyników zdrowotnych stworzyłem Inwestycyjną Strategię Długowieczności.

      Inwestycyjna Strategia Długowieczności to nie jest plan "jak żyć zdrowo".

      To system długoterminowego inwestowania w swój organizm, który zmienia postrzeganie zdrowia oraz daje narzędzia pozwalające osiągnąć jak największe korzyści w długim terminie.

      Co to dokładnie oznacza?

      Najczęściej do momentu, aż nasz organizm zaczyna zawodzić, traktujemy zdrowie jako coś domyślnego, danego nam bezwarunkowo.

      I w sumie nie ma w tym nic dziwnego, gdyż średnio do 30. roku życia jesteśmy w stanie funkcjonować na relatywnie wysokim poziomie, nawet jeśli nie przykładamy wagi do zdrowia.

      Młodość wiele wybacza — sam pamiętam, jak w czasach studenckich potrafiłem przeimprezować całą noc, pijąc litry alkoholu, a rano wstać na wykłady, zrobić trening i powtarzać ten cykl przez wiele dni.

      Młodość daje poczucie nieśmiertelności, przez co ciężko nam sobie w ogóle wyobrazić starość czy niedołężność. Po prostu nie mamy okazji, aby samemu tego doświadczyć do czasu, gdy najczęściej jest już za późno.

      Coś dziwnego dzieje się jednak, gdy przekraczamy 30. rok życia. Coraz częściej bolą nas plecy, coraz bardziej dyszymy po wejściu na wysokie piętro po schodach, coraz częściej łapiemy przeziębienie, coraz gorzej czujemy się po całonocnej imprezie.

      Otóż mniej więcej w tym wieku nasze ciało przestaje regenerować się samo z siebie i rzeczy, które uważaliśmy za niezmienne, okazują się coraz bardziej szwankować.

      Niestety, większość z nas ignoruje ten moment, zrzucając winę na gorszy dzień, cięższy okres w pracy, układ planet czy inne równie przekonujące wyjaśnienia.

      Co się jednak naprawdę z nami wtedy dzieje?

      Otóż przy braku odpowiednich działań po 30. roku życia:

      • Ubywa nam masy mięśniowej.
      • Po 30. roku życia tracimy 0,5–1% mięśni rocznie.
      • Dlatego ciało staje się mniej „sprężyste”, sylwetka traci jędrność, a codzienne czynności zaczynają wymagają większego wysiłku.
      • Spada nasza siła mięśniowa
      • Siła maleje szybciej niż masa — nawet o 2–3% rocznie.
      • Dlatego podnoszenie zakupów, wstawanie z podłogi czy przeniesienie stołu ze szwagrem przed rodzinną kolacją wydają się wyraźnie cięższe niż kilka lat temu.
      • Pogarsza się nasza wydolność tlenowa (VO₂max)
      • VO₂max spada o 5–10% na dekadę.
      • Dlatego szybciej się męczysz, łapiesz zadyszkę na schodach i trudniej jest „złapać oddech” po wysiłku.
      • Zwalnia nasz metabolizm
      • Spoczynkowa przemiana materii maleje wraz z wiekiem.
      • Dlatego łatwiej przybierasz na wadze, nawet jeśli jesz „tak samo jak zawsze”.
      • Rośnie ilość tłuszczu trzewnego
      • Organizm zaczyna gromadzić więcej tłuszczu wokół narządów wewnętrznych.
      • Dlatego brzuch staje się bardziej wypukły, a talia trudniejsza do utrzymania — nawet przy stabilnej masie ciała.
      • Pogarsza się regulacja glukozy
      • Komórki stają się mniej wrażliwe na insulinę.
      • Dlatego masz większą senność po jedzeniu, spadki energii, wahania nastroju lub „wilczy głód”.
      • Spada gęstość kości
      • Po 30–35 roku życia kości tracą minerały szybciej niż je odbudowują.
      • Dlatego możesz odczuwać bóle kręgosłupa, większą sztywność lub częściej „coś strzyka”, a ryzyko kontuzji rośnie.
      • Pogarsza się nasz sen i regeneracja
      • Produkcja melatoniny maleje, a architektura snu pogarsza się.
      • Dlatego trudniej zasnąć, częściej się wybudzasz, a rano czujesz „mgłę” zamiast wypoczęcia.
      • Spada elastyczność i ruchomość
      • Kolagen regeneruje się wolniej, a stawy tracą pełen zakres ruchu.
      • Dlatego czujesz poranną sztywność, „ciągnięcie” przy schylaniu i ogólne sztywnienie ciała.
      • Słabnie układ odpornościowy
      • Proces immunosenescencji zaczyna osłabiać produkcję i jakość komórek odpornościowych.
      • Dlatego infekcje pojawiają się częściej, są cięższe i szybciej „wybijają z rytmu”.
      • Rosną stany zapalne i stres oksydacyjny
      • Wzrasta przewlekły mikrozapalny stan organizmu („inflammaging”).
      • Dlatego czujesz większe zmęczenie, wolniej się regenerujesz, a skóra i tkanki szybciej się starzeją.
      • Spowalnia praca mózgu
      • Obniża się tempo przewodzenia neuronalnego i zdolność szybkiego przetwarzania informacji.
      • Dlatego trudniej się skupić, szybciej się „przeciążasz myśleniem” i częściej zapominasz drobne rzeczy.

      Degeneracja już się rozpoczęła, ale Ty nie chcesz tego dostrzec, bo ciągle masz w pamięci, jak jeszcze niedawno wszystko uchodziło Ci na sucho. Wypierasz więc prawdę lub, jeśli jest zbyt oczywista — akceptujesz ten stan rzeczy, mówiąc sobie, że tak musi być i nic nie da się z tym zrobić.

      Zagłuszasz sumienie, aby nie dojrzeć, że tak naprawdę zrobić można było bardzo wiele, jednak wymagałoby to istotnych zmian w Twoim życiu i przyznania, że w wielu aspektach Twoje spojrzenie na Twój organizm było błędne.

      Akceptujesz więc, że swoją szczytową formę masz już za sobą i godzisz się żyć w niższym standardzie, licząc, że może i jest niewesoło, ale przynajmniej gorzej już nie będzie.

      A jednak to dopiero początek kłopotów.

      Czy przehulałeś swoje oszczędności na głupoty?

      Wspomniane powyżej elementy, jak masa mięśniowa, wydolność tlenowa czy zdolności kognitywne mózgu, to zasoby, które każdy z nas otrzymuje za darmo na start tej przygody zwanej życiem.

      Powinniśmy patrzeć na nie jak na aktywa, jak na walutę. Mamy ich ograniczoną ilość, chociaż w młodości wydaje się, że są nieskończone.

      I podobnie jak z oszczędnościami — możemy je pomnażać, aby móc korzystać z nich w przyszłości.

      A możemy je też roztwonić i przehulać naszą przyszłość.

      Zła wiadomość jest taka, że po przekroczeniu 30. roku życia te wszystkie zasoby zdrowotne (jak przykładowo wspomniana masa mięśniowa) same z siebie zaczynają się kurczyć, degradować.

      Dobra wiadomość jest taka, że podejmując odpowiednie działania możemy nie tylko zatrzymać ich ubytek — możemy je również pomnażać, tak jak możemy robić z oszczędnościami.

      Czym więc jest Inwestycyjna Strategia Długowieczności?

      • Mapą
      • Pomaga zobaczyć cały krajobraz zdrowia i wskazuje kierunek, w którym warto iść, prowadząc Cię przez zagmatwany, pełen sprzecznych informacji świat zdrowia i długowieczności.
      • Przewodnikiem
      • Prowadzi Cię krok po kroku — od fundamentów po zaawansowane działania, bez zgadywania.
      • Zestawem narzędzi
      • Daje konkretne metody, protokoły i technologie, które możesz zastosować od razu.
      • Metaforą
      • Pozwala myśleć o zdrowiu jak o portfelu aktywów, który można świadomie budować i chronić.
      • Motywacją
      • Nadaje sens codziennym wyborom i pomaga wytrwać wtedy, gdy trudno zobaczyć natychmiastowe efekty.
      • Manifestem
      • Wyraża przekonanie, że długowieczność i zdrowie są wyborem, a nie loterią.
      • Zmianą paradygmatu
      • Przenosi ciężar z reagowania na choroby na aktywną, długoterminową akumulację zdrowia.

      Jesteś gotowy pchnąć pierwszy kamień, który ma szansę wywołać lawinę zmian w Twoim życiu?

      Jeśli tak — kliknij poniżej niebieski przycisk ze strzałką w prawo i czytaj dalej.

      P.S. - jeśli czytasz to na telefonie, to w lewym górnym rogu znajdziesz ikonę , która po kliknięciu rozwinie menu boczne ze wszystkimi lekcjami.

      " /> ZAPYTAJ AI
      NASTĘPNA
      • Wyobraź sobie...
      • A teraz alternatywna historia
      • Którą drogą pójdziesz?
      • Czym jest Inwestycyjna Strategia Długowieczności?
      • Co to dokładnie oznacza?
      • Czy przehulałeś swoje oszczędności na głupoty?
      • Podsumowanie
      Michal Szymanski
      O twórcy Longevity Protocols
      Michał Szymański

      Współzałożyciel spółek technologicznych MDBootstrap oraz CogniVis AI / Twórca Longevity-Protocols.com / Umieszczony na liście Forbes „30 przed 30" / EOer / Entuzjasta projektów open-source, zafascynowany obszarem przecięcia technologii i długowieczności / Tancerz, nerd i mól książkowy /

      W przeszłości wychowawca trudnej młodzieży w domach dziecka i zakładach poprawczych.

      Moje intencje Mój protokół długowieczności
      © 2025 Copyright: Longevity-Protocols.com